Inwestycje w nieruchomości komercyjne w Europie w pierwszym kwartale 2011 r. osiągnęły wartość 28,5 mld euro, czyli o 45 proc. wyższą w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku - informuje Cushman & Wakefield.
- Na rynku nadal dominują inwestorzy kapitałowi - wyjaśnia Michael Rhydderch, dyrektor Grupy Rynków Kapitałowych C&W - Choć rynek zobowiązań dłużnych wyraźnie się poprawił, wciąż mamy do czynienia z deficytem finansowania dłużnego dla realizacji nowych inwestycji, nie mówiąc już o refinansowaniu uruchomionych przedsięwzięć.
Pozytywny wpływ na rynek ma większa aktywność banków. Jak zauważa Rhydderch, pozbywanie się przez banki części swoich aktywów przyczyni się w najbliższych miesiącach do zwiększenia wolumenu oferowanych aktywów oraz wzrostu aktywności ze strony inwestorów zarówno kupujących, jak i sprzedających, szukających atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych.
Dlatego C&W przewiduje, że w tym roku wartość obrotów na europejskim rynku nieruchomości komercyjnych wzrośnie do co najmniej 135 mld euro. Zalety to także od tendencji na rynku najmu, który rozwija się w szybszym tempie od ostatnich dwóch kwartałów.
W rozwoju rynku duży wpływ mają inwestorzy zagraniczni, spoza rejonu Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki. W I kwartale stanowili oni niemal 35 proc. rynku, co oznacza wzrost o 31 proc. w stosunku do ostatniego kwartału ubr. Dzięki nim w kilku krajach, jak m.in. w Belgii, Czechach i na Ukrainie, odwróciła się spadkowa tendencja obrotów na rynku.
- Uwaga inwestorów nadal skupia się jednak na głównych rynkach i najlepszych nieruchomościach, choć zauważalne jest zwiększenie tolerancji na ryzyko - dodaje David Hutchings, dyrektor zespołu ds. badań europejskich w firmie C&W - W Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech odnotowano wzrost aktywności z 61 proc. w czwartym kwartale do 65 proc. w pierwszych trzech miesiącach tego roku.
Ale w poszukiwaniu "okazji", nabywcy nie koncentrują się tylko na rynkach dojrzałych. W Europie Zachodniej większą aktywność zaobserwowano w Belgii oraz Szwajcarii, w Europie Centralnej na Węgrzech oraz Czechach. Sytuacja wyraźnie się poprawiła także w Rumunii, Bułgarii, Chorwacji oraz na Ukrainie.
Najlepsze wyniki osiągnął sektor handlowy, który odnotował wzrost aktywności o 72 proc. w porównaniu do tego samego kwartału 2010 r. Wartość transakcji wyniosła 12,1 mld euro. Sektor biurowy odnotował spadek o 50 proc. w ostatnich dwóch kwartałach, przy stosunkowo niskim udziale w rynku (34 proc.). Sektor magazynowo-przemysłowy poprawił swoje wyniki, zwiększył swój udział z 8 proc. w ubr. do 12 proc., do czego przyczyniło się ożywienie na rynku produkcyjnym, co zachęciło inwestorów do podejmowania decyzji inwestycyjnych.
Inwestorzy coraz efektywniej dostosowują swoje działania do zmieniającego się na rynku poziomu podaży i oferowanych cen. Rynki w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech pobudziły zwiększone inwestycje w sektorze handlowym. We Francji i Polsce z kolei wzmożoną aktywność wykazał sektor biurowy.
- Transakcji na polskim rynku inwestycyjnym nieruchomości komercyjnych w pierwszym kwartale br. miały wartość 618 mln EUR i były nieznacznie wyższe w porównaniu z poprzednim kwartałem - ocenia Łukasz Lorencki, konsultant z Grupy Rynków Kapitałowych warszawskiego oddziału C&W.
Na rynku dominowały finalizowane transakcje ubiegłoroczne m.in. przejęcie funduszu Europolis przez grupę finansową CA Immo oraz zakup portfela galerii handlowych funduszu Carpathian przez fundusz Pradera. Największy udział w rynku miały inwestycje w sektor biurowy, które stanowiły prawie 80 proc. ogólnej wartości transakcji.
wnp.pl (Piotr Stefaniak) - 12-05-2011 10:29